Wszelkie zdjęcia i teksty zamieszczone na tym blogu są objęte prawami autorskimi. Kopiowanie i rozpowszechnianie ich bez zgody autora jest ZABRONIONE!!!

wtorek, 17 maja 2016

Psie opowieści, czyli majówki ciąg dalszy...

Spędzanie czasu na spacerowaniu było brdzo przyjemne, ale dzieci to dzieci i od placu zabaw ciężko je oderwać. Od psiaków tym bardziej. Tym razem wypróbowana została opcja Zora i Rosa na smyczach. Śmiechu było bez liku. Dziewczyny dzielni sobie radziły. Co do zabaw na placu zabaw to królowało szaleństwo na trampolinie, zjazdy na zjeżdżalni oraz huśtanie- koniecznie na huśtawce dla dużych dzieci. Co do szaleństwa na zjeżdżalni to panny P. wymyśliły zjazdy na brzuchu. Zachwyt na całego i uśmiechy od ucha do ucha. Takie dzieci uwielbiam. A one poza wszystkim uwielbiają dziadka Mariana.






































Majówkowe przygody, czyli wspaniałe rodzinne chwile...

Ostatnia majówka w całości spędzona w Złotej Wodzie. Czas relaksu wyjątkowy, szczególnie dlatego, że już na wypowiedzeniu, bez spiny, że trzeba coś jeszcze zrobić. Czas dla dzieci,czas dla nas... i radość, że wreszcie jest czas. Nie wyobrażam sobie życia bez pracy, bez wyzwań, ale zachowanie balansu pomiędzy tymi dwoma sferami życia jest naprawdę bardzo ważne. Szczególnie, kiedy człowiek jest ambitny i na żadnym z tych pól nie chce popuścić... Hmmm ale nie o tym miało być.
Miało być o tym, jak Pola tak po prostu przybiega do mnie i krzyczy "Kocham Cię najbardziej", a Ola jest od niedawna nazywana moją Kluską. I jak nie chcą mnie puścić na krok. O tym, jak bardzo są stęsknione, i jak bardzo chcemy korzystać z tego wolnego wspólnego czasu. Bo najwspanialszą rzeczą, jakiej mogłam w życiu doświadczyć jest bycie ich mamą. Bywa bardzo trudno, a bezradność niejeden raz  wyciska mi łzy z oczu... Staramy się jednak z Piotrkiem wypełniać to zadanie najlepiej jak potrafimy. Wspólne spacery, pokazywanie niebywałej polskiej przyrody i uczenie szacunku dla każdego stworzenia- to lekcje płynące z takich spacerów.

Orłowiny i my...