Wszelkie zdjęcia i teksty zamieszczone na tym blogu są objęte prawami autorskimi. Kopiowanie i rozpowszechnianie ich bez zgody autora jest ZABRONIONE!!!

środa, 26 marca 2014

Wiosna na działce...

Ostatni weekend był cudowny, szybko niestety zleciał nad czym niezmiernie ubolewam. W piątek wybraliśmy się w rodzinne strony. Uwielbiam wiosnę na działce. Tym razem posadzone rośliny pokazały jedynie niewielki ułamek tego, co mają do zaprezentowania, ale to wystarczyło by poczuć w piersiach, że nadszedł ten wspaniały czas. Dzień wydłuża się, za pasem zmiana czasu i kolejna słoneczna godzina do wykorzystania. I człowiek jakoś tak pozytywnie zaczyna się nastawiać do wszystkiego.

Na działce masa pracy- jak to w ogrodzie. Szkoda, że nie ma jak zostać na dłużej. Doszłam ostatnio do wniosku, że złapałam bakcyla ogrodowego i mogę przy dłubaniu w ziemi, koszeniu trawy, porządkowaniu różnych rzeczy spędzać godziny. A efekt pracy sprawia mi tak wiele przyjemności. Czekam na letnie wieczory, kiedy to będzie można przysiąść na tarasie i rozkoszować się widokiem tego wszystkiego... No to się rozmarzyłam...

Wracając do pobytu w Złotej Wodzie- było ciepło, nawet bardzo ciepło. Cała sobota spędzona na dworze. Nałykaliśmy się powietrza za całe brzydkie dni. Dziewczynki miały wystawione łóżeczko turystyczne, w którym mogły wszystko zobaczyć, a jednocześnie bawiły się bezpiecznie. Ania za to szalała razem z dziadkiem Marianem- sadzili jabłonki i coś tam jeszcze. Było też wysiewanie dyni, fasoli, ogórków itp do specjalnych miniszklarenek. Moi rodzice przygotowali też w tym roku specjalny tunel- szklarnię. Fantastyczna sprawa. Dzięki temu szybciej będziemy mogli cieszyć się świeżymi i zdrowymi warzywami i owocami. Już nie mogę doczekać się pierwszych pyszności.

Oby do następnego razu. Mam ochotę na potężny działkowy wycisk.















niedziela, 16 marca 2014

7 miesięcy Poli

Idąc w ślady za poprzednim postem, tym razem o Poli, której to także minęło 7 miesięcy życia 7 marca.

Pola może pochwalić się dwoma ząbkami, pięknym uśmiechem i cierpliwością do mamy z aparatem...

Poniżej efekt naszego pstrykania na siedmiomiesięcznicę naszej średniej...




















piątek, 14 marca 2014

7 months old Ola

7 lutego Ola i Pola skończyły siedem miesięcy. Czas biegnie szybko, bardzo szybko....

Z tej okazji chwyciłam za aparat, by pokazać wam jakie małe damy mi rosną. W pozowaniu nie ustępują na krok swojej starszej siostrze.

Dziś kilka ujęć Oleńki.




















A na ostatnim zdjęciu widać, jak to Ola męczy się z ząbkami, które nie chcą wyjść. Czekamy na pierwszą perełkę.

środa, 12 marca 2014

Niedzielne popołudnie na Starówce

Ostatnią niedzielę spędziliśmy rodzinnie. Wybraliśmy się do Warszawy, żeby pospacerować trochę po Starówce. Wiele osób wpadło na ten sam pomysł, bo Stare Miasto pękało w szwach. Nie zmieniło to jednak faktu, że miło jest pospacerować wąskimi uliczkami, wczuwając się w specyficzny klimat tego miejsca. Ania z Piotrkiem zaliczyli jeszcze wizytę na lodowisku. To był pierwszy raz, kiedy Ania miała łyżwy na nogach. Muszę przyznać, że poradziła sobie świetnie. To pewnie efekt letniego jeżdżenia na rolkach. Szkoda, że tak późno zorientowaliśmy się, że sprawia jej to taką frajdę. Zima 2014 /2015 na pewno zostanie rozpoczęty zakupem łyżew dla A.  Dziewczynki podczas naszego spacerowania trochę się rozglądały, trochę marudziły, a po maminym cycu po prostu zasnęły. Spacer zakończyliśmy wspólną obiado- kolacją. Oby częściej właśnie tak spędzać czas. Liczę, że pogoda nadal będzie nas tak rozpieszczać.